Dzisiaj tylko króciutko, bo przygotowuję dłuższy wpis na jutro, na którym bardzo mi zależy. Także odpiszę tylko ICQ tło mojego codziennego pisania, na dzisiejszym przykładzie:
– Wczoraj w blogu narzekałam, że na ICQ odnajdują mnie tylko mężczyźni…więc dzisiaj rano na ICQ powitała mnie wiadomość: „Ahoj, nejsi cirou nahodou, Agradabla z Bloxu? Przepraszam za ten żarcik, ale skarżyłaś się na blogu, że nie piszą do Ciebie żadne kobiety.” No i w ten sposób poznałam nową Polkę w Pradze!!!! Juhuuu!!! Dziękuję, że chciało Ci się mnie znaleźć:)
– Odwiedził mnie ktoś o nic nie znaczącym nicku „Romeo” i zaczął (po hiszpańsku): „Jestem adwokatem, znam 10 języków, jestem bardzo bogaty”. Zapytałam: jakie języki? (co się będziemy męczyć po hiszpańsku, jeden z dziesięciu musi być słowiański…)… i już ze mną nie rozmawiał. Czyżbym była naiwna?
– Mój Hiszpan napisał znowu, od razu, raniutko: „Przyjeżdża. Zna świetną knajpę i w ogóle będzie extra. Jest inżynierem, 32 lata, od lat pracuje w lotnictwie. Jest już zmęczony pracą, sporo podróżuje… reklama, reklama, reklama – jego oczywiście. Poza tym jestem blondynem, niezbyt wysokim 170, szczupłym, włosy blond, niebieskie oczy. A Ty?”….. No, ja jestem trochę wyższa (tu w Hiszpanii kobiety są raczej niskie, konkretniej 95% jest niższa niż ja)…..a jemu nagle przestał działać Internet. „Wiesz, ten Internet, poza tym dzisiaj jestem jakiś zmęczony, to pogadamy kiedy indziej”, no dobra…
– Zwykle próbuje się ze mną skontaktować 10-15 osób. Większość pisze „Cześć, pogadamy?” w jakimś języku, a ja piszę „Cześć, dobra, a o czym?” i już nie chcą ze mną więcej rozmawiać:)
Mam Amerykankę! Avery. Nie wiadomo jeszcze na jak długo, bo miała być krótko, ale się w nas zakochała (sic!), a teraz uwaga. Skąd jest Amerykanka? Z Tahoe!!! Świat jest jednak malutki.