SIEDMIODANIOWA KOLACJA

Niedziela. Czyli znowu kobiety
postanowiły zrobić wspaniałą kolację.
W związku z tym, że jest nas
dużo a ja w niedziele wstaje jakieś 7 godzin wcześniej niż wszyscy (bo i idę
spać o 2 nie o 6), postanowiłam wykorzystać czas wolności i przygotować moją
cześć rano.
Panny lubią moje pierożki serowe
więc od rana (no rana, od 12) zajęłam się produkcją. Teraz pracują one, ciekawa
jestem co wymyślą, ale będzie tego dużo. Jak zawsze.
Zainteresowanym podaje przepis
na pierożki, bardzo łatwe, zawsze się udają i raczej wszystkim smakują:)

SKŁADNIKI:
250 dkg mąki (jakiejś zwykłej i
nie ziemniaczanej)
250 dkg białego sera
250 dkg masła (czyli jedna
nieoszukiwana kostka)
szczypta soli
trochę oleju
Marmolada – jakaś ciemna –
jagodowa, jeżynowa na przykład, gęsta jak się tylko da.

JAK SIĘ TO ROBI?
Miesza się pierwsze 4 składniki,
aż będą rozmieszane dokładnie. W razie potrzeby należy dodać troszkę mąki.
Potem należy ulepić z tego kulkę i włożyć ją na godzinę do lodówki.
Po godzinie godzi się wyjąc
ciasto z lodówki, rozwałkować i ulepić pierożki dowolnej wielkości, średniej najlepiej.
W charakterze farszu występuje marmolada.

Już w czasie lepienia podgrzać
piekarnik do temperatury 230 – 250
C.
Po ulepieniu blachę posmarować
olejem, a przy układaniu na blasze każdy pierożek z góry.
Piecze się ok. 10-15 min.
Ciasteczka powinny osiągnąć złoty kolor, czas ma mniejsze znaczenie.

Są świetne! SMACZNEGO!
No to ja idę przygotowywać się
do baaaardzo późnej kolacji!

Leave a comment