nie bolały plecy? No co? Ostatnio
bolą mnie jak układam się do łóżka, w ciągu dnia a nawet budzę się w nocy, żeby
poczuć, że je mam i że znów jest im źle.
Dzisiaj spałam z nogami na
poduszce i z Misiem pod plecami (od zawsze podróżuje z pluszowym misiem i
olejnym obrazkiem z kwiatkami w starej ramce od Babci Jasi, który z resztą należy
do Starszej, ale mi się do rączek przykleił), żeby choć trochę spać. Jak te
okropne ptaszyska – całe stado złożone z miliona sztuk, chyba – zaczęły się drzeć,
jak co rano, o 6:00 rano, to chciałam je wystrzelać, bo znowu musiałam z
godzinę wymyślać jak położyć plecy, żeby usnęły. Joga nudzi mnie niezmiernie, ale
chyba będę musiała trochę jednak poćwiczyć, ponieważ, jak ćwiczyłam, to nie bolało mnie
zupełnie nic, tyle że się 2 godziny w tygodniu nudziłam jak okoń, ale to chyba
rozsądna cena.
Antropologia religii podoba mi
się bardzo. Co prawda poza egzaminem czeka mnie napisanie 10 stronnicowej
recenzji ksiązki i chyba 2 stronnicowego polemicznego artykułu. Nie mam
zielonego jak to napiszę, ale wykłady są bardzo ciekawie prowadzone,
przynajmniej ten pierwszy, więc staram się nie martwić na zapas.
Jutro idę zobaczyć jakiś przedmiot z historii sztuki, jeśli mi się spodoba to też będę na niego chodziła. Jeśli
nie, to rzucę się na rozwój regionalny (na który, na razie profilaktycznie,
chodzę), albo na zarządzanie kultura czy t.p. Zobaczę. W każdym razie już mam wybrane 4 z 5
przedmiotów (liczę hiszpański jako przedmiot, tak jak Miranda kazał!:)
Drażni mnie tylko to, że tutaj
jak przedmiot ma 4h tygodniowo to trzeba je rozłożyć na 4 dni, bo by się
student znudził. A że potem student ma milion okienek i lata jak kot z
pęcherzem na trasie domek- szkoła, na to już nikt jakoś nie wpadł. Ale co kraj
to obyczaj.
Miałam dzisiaj napisać dlaczego
Pan Boski jest Boski, z okazji Walentynek, ale zażyczył sobie żeby w języku
czeskim, więc postanowiłam nie straszyć i dostał ją tylko dla siebie:) Chciałam
tylko zaznaczyć, że NADAL trwa gołębi okres, co oznacza 45 dni sielanki, czyli
jak dotychczas zaklęte rewiry.
Wszystkim zakochanym, życzę
cudownych przeżyć, a nie zakochanym szybkiego zakochania! Taka jestem (a to nawet jak bolą mnie plecy, docenić proszę!:)