No to mialam wyczucie:) Zamiast uczyc sie podstaw to ja od wczoraj szalone wyjateczki. 2 dni (czytaj jakies 4-5 h) wyjatkow, haczykow, niuansow, a oni dali podstawy i bardzo malutko czasu:))) Jak mnie wsadza na 2-gi z 4 poziomow, a nie 3 jak bym chciala, to to bedzie tylko, ale tylko moja wina. Ale taka smieszna, ze az mi sie humor poprawil. Nie mam zielonego pojecia jak to napisalam, bo bylo strasznie malo czasu 1 h, na 5 cwiczen i dyktando i wypracowanie i jakies ¨"wolne" zdania. Nawet nie spojrzalam na to co napisalam, bo nie bylo czasu. Zobaczymy w piatek. Tylko prosze mi tu nie pisac, ze na pewno sie dostane na 3-ci, bo jak nie, to mi bedzie jeszcze smutniej:)Oglosze otwarcie, ze ze mne d… nie prowokator:)
Aktualnie, powrocilam z egzaminku, siedzie na uczelni i czekam na Antropologie Religii. Jeszcze 1, 25 h… niestety za 0,25 zamkna mi Internet.
Wiosenna hi hi burza, polaczona z wielka ulewa, ktora mnie przemokla troszeczke, chyba troche zniweczyla moje usline proby nie-kaszlenia. Ale co sie odwlecze to nie uciecze!
Poza tym zly humor juz polecial daleko daleko, wiec melduje, ze wszystko jest OK. A Pan Boski nadal Golab(???!!!)