DZIKIE, DZIKIE POŁUDNIE

Chyba
wszyscy się zastanawiają jak tam Państwo M? Żyją… choć rozumiem, że wygląda to
podejrzanie, bo piszę ja… ale to dlatego, że już poszli spać, oni cały dzień
zwiedzali a ja się obijałam:)

No więc
w skrócie:

  1. Samolot
    przyleciał w nocy ze środy na czwartek, z pewnym opóźnieniem (a na kogo
    czekał? Zgaduj Zgadula!;). Był to ostatni samolot tego dnia, więc jak już
    doleciał to wszyscy czekający wlecieli do sali odbioru bagaży pobrać
    swoich wytęsknionych. Oczywiście ja też. Po prostu Afryka! Państwa M lekko
    zaskoczył widok „obcych” w Sali gdzie nieautoryzowana noga nie powinna
    stanąć, ale chyba jednak się ucieszyli:) Z tego szoku nawet nie zabraliśmy
    żadnych cudzych walizek. A taka była szansa! Echhhh. Do domu trzeba było
    jechać taksówką, bo już było bardzo
    późno.
  2. W czwartek
    pooglądaliśmy generalnie centrum, królewski pałac, Plaza de
    España
    , Uniwersytet i okolice.
  3. Piątek –
    Państwo M. pojechali do Cadizu pozdrowić ocean, ponoć było bardzo ciepło i
    przyjemnie. Ja oddawałam się głównie odspawaniu czekania na lotnisku:)
    Wieczorem byliśmy na długim spacerze (właśnie wróciliśmy) nad rzeką i nie
    tylko. Przez przypadek udało nam się zobaczyć procesję taką jakich mnie
    czeka całe mnóstwo podczas Semana Santa, czyli za tydzień i kawałek. Pani I.
    robiła dużo zdjęć, więc będzie relacja, był Kardynał i milion ludzi:)
  4. Jutro
    jedziemy na wycieczkę z Uniwersytetem (jakimś, bo nawet nie moim, tylko po
    znajomości) do Parku Narodowego de Doñana. Na Uniwerku nie robili
    problemów, powiedziałam, że wyglądają młodo (było nie było są młodsi niż
    ja:) więc profesor machnął ręką i powiedział, że jak już przyjechali to bierzemy.
    Wstajemy już za 5h 30 min! Potem pewnie Triana i tapas (lokalne jedzonko).
  5. W
    niedziele czeka nas odwiedzenie: Muzeum wypraw w celu odkrycia Ameryki, Katedry z grobem Columba i wieży (Giralda) oraz Szpitalu chorób wenerycznych (już nie działa, żeby
    nie było wątpliwości:). Wszystko przepiękne, tym bardziej, że w niedzielę
    wstęp gratis:)
  6. W
    poniedziałek rano mi uciekną….

Ale… za 2 tygodnie przylecę straszyć do Bytomia i Pragi i
też będzie fajnie. Na cały tydzień!

Leave a comment