Właśnie
wróciłam ze spotkania z muzułmanami i oto odpowiedzi jakie otrzymałam na nurtujące
nas pytania:
- co z tymi homoseksualistami?
Zabiją ich od razu czy dopiero za chwilę? Odpowiedzieli, że w Islamie sex
nie jest kwestią tabu, ale nie też nikt się nie obnosi ze swoimi
preferencjami. Po dłuższym naciskaniu stwierdzili nawet, że mężczyzna mógłby
dziedziczyć po swoim „przyjacielu”. Oczywiście zgodnie z zasadami Koranu,
czyli do 1/3 wysokości jego majątku. Kudłaty i Łysy pewnie będą wiedzieli
coś więcej… ja w tej sprawie jestem tylko posłańcem. Być może łżą,
pogańskie psy;) - co z tym
gościem, którego chcieli zabić w Afganistanie w związku z planowanym
przejściem na chrześcijanizm? Na to pytanie odpowiedzieli tydzień temu Koleżance
Czeszce, że się tego poniekąd wstydzą. Problem, ponoć, tkwi w tym, że
Afganistańczycy odbierają katolicyzm jako religię „przywiezioną” przez
Amerykanów. A wszystko co amerykańskie jest z gruntu rzeczy złe i dlatego
chcieli go ukatrupić. Cóż, nie czuję palącej potrzeby zabijania
kogokolwiek z jakichkolwiek względów, ale może w warunkach tamtejszej
biedy, wzmożonej było nie było w wyniku wojny o surowce… myśli się inaczej…
Samo spotkanie było o tyle interesujące, że odbywało się
w meczecie, gdzie biernie uczestniczyłyśmy w DIKRZE – czyli czymś co na pierwszy
(i drugi) rzut oka wygląda jak modlitwa lub medytacja, ale ponoć nią nie jest. Ta
trwała tak z 15 -20 minut (moje myśli powoli zaczęły szybować w poniekąd innych
od zamierzonych kierunków) i składała się z recytacji o następującym znaczeniu:
1. umieranie 2. Allah – jako wszystko i nic, Bóg i jedność niemożliwa do
wyobrażenia 3. dwie ostatnie sury (części Koranu) złamanie, zakończenie i
rozpoczęcie czegoś nowego 4. o tym co znaczy być muzułmaninem 5. inwokacja do
Proroka oznaczająca oczyszczenie 6. negacja jakiejkolwiek władzy, za wyjątkiem
Allaha 7. Allah – jako wszystko i nic, Bóg i jedność niemożliwa do wyobrażenia.
Oczywiście wszystko po arabsku, tylko nam opowiedzieli co się działo.
Ta
DIKRA ma znaczenie oczyszczające. Ale jest wiele innych. Powinno się coś
takiego praktykować co najmniej raz w tygodniu, najlepiej w czwartek (???).
* disclaimer: to tylko relacja. Nie strzelać do pianisty!