Do
tego, że w TV w Pradze leci to samo co w Bytomiu już się przyzwyczaiłam. Doszłam
do wniosku, że żeby taniej, regionalnie kupują razem.
Ale
żeby CAŁA Europa? Pretty Woman leciała w Hiszpanii i w Polsce tego samego
dnia. Ok., klasyka, mógł to być przypadek. Teraz włączyłam okienko a tam ten
sam film, który przed tygodniem widziałam w Pradze… To już jest przegięcie!!! To
się chyba nazywa GLOBALIZACJA.