Ludzie! Całe
miasto na ulicy! Się dzieje! Fajerwerki, krzyki, wszystkie auta z wywieszonymi
flagami! Krzyki, tłumy ludzi! Telewizja nie mówi o niczym innym. Wygraliśmy!!!!
Nadlatują!!!!
Już za
chwileczkę, już za momencik! Jaaaaaddddąąąąąą!
SEVILLA ESPERA A SUS CHAMPEONES! (czekamy!!!!)
Nie da się nie
żyć sportem w tym szalonym mieście. Zwłaszcza jak się mieszka jakieś 800 metrów
od TEGO stadionu. A ja jestem TU i TERAZ!
I jak to nie lubić Hiszpanii??