IMIĘ RÓŻY

Wczoraj w nocy oglądałam
„Imię Róży”. Widziała, ten film już kilka razy, ale tym razem wydał mi się jeszcze
lepszy niż zwykle. Pełen inteligentnego humoru oraz krytyki i obrony katolicyzmu
jednocześnie. Może do tego filmu/książki się dorasta?

Teraz walczę ze sobą,
żeby nie usnąć. Kolejne podejście do nauki „Valoración…” i znowu śpiączka. Już nie mam
pomysłu jak podpierać powieki, a egzamin za tydzień!

Leave a comment