PRZYJECHALAM TU, ZEBY PRACOWAC

Oczywiscie, poza najwazniejszym powodem, zeby pomoc.

No w kazdym razie, aby mogla zaczac pracowac musze miec
mozliwosc polaczenia sie z Internetem. Wspolnymi silami rodzinka zalatwila
Neostrade. Miala dzialac, acha.

Rano zainstalowalam co trzeba i zielone, nie dziala. Godzine
wymyslalismy z Panem z pomocy technicznej (pomoc bezplatna a pan bardzo mily)
jak to zrobic zeby jednak dzialalo. Mial czas, dzwonilam bladym switem (ok. 5-6). W
koncu sprawdzilismy wszystko, wina jest po stronie TPSA, dostalam numerek, mam
czekac.
Ale… przyjechalam tu, zeby pracowac, poza pomoca, oczywiscie.

Dalam im dwie godziny. Zielone. Mam czekac, Pan (nastepny)
oczywiscie nic nie moze zrobic. Poczekalam kolejne dwie godziny. Przestal mi dzialac
telefon. Na szczescie Siostra odblokowala.
I stala sie jasnosc. Mam Neostrade!!!!!
Zobaczymy jak sie bedzie sprawowala, na razie jest ok.

Nie mam zielonego pojecia jak przez process instalacji
przechodzi osoba po 50, mysle ze powinna zabierac sie do sprawy ze
spadochronem, bo jest to sakra skomplikowana operacja. Ale ja juz umiem. Nawet
na dwa sposoby: standardowy – i ponoc nie do konca bezpieczny.Oraz szalony –
przez ktory przeprowdzili mnie informatycy z TPsa uznajac, ze powinnam skumac. No kumam, kumam.

Tyle, ze teraz to ja musze gotowac i takie tam. Bede
pracowac w nocy. Trudno. I tak chwale laki umajone, ze w pracy zgadzaja sie na
moje niestandardowe podejscie do miejsca wykonywania zawodu.

Nawet dostalam nowego lap-topka. Nie nowego, to by bylo zbyt
piekne, ale po generalowi, wiec paramety ma tak 2 razy lepsze niz moj wlasny,
no i monitor 15’’ Przy tym jest lzejszy;)

Przyjechalam tu, zeby pracowac, wiec ide gotowac. Potem jade
z obiadem. A wieczorem popracuje. MUSZE dzisiaj odeslac te listy, bo porazka.
I drobnostka zaproponowac brzmienie tekstow na stronach… po czesku, do poniedzialku. Wtorek i srode mam na czesc slowacka… Jak zwykle mam 3 razy wiecej pracy niz sie da w przepisowym czasie. Pan Boski
twierdzi, ze to moja wina. Zaczynam mu wierzyc.

P.S.
Na razie nie mam polskiej klawiatury, a wiec rowniez slownika.
Co widac na zalaczonym obrazku. Bede walczyc jak lew, zeby mi zainstalowali. Ale
to w srode, jak wroce do Pragi, na 3 dni.

Leave a comment