MECZ

Pan Boski jedzie dzisiaj do Niemiec ogladac mecz Czechy –
Ameryka. Oczywiscie w ramach “konferencji” z jakims bankiem.

Na ostatnim mundialu Ameryka rozgromila nas z tego co
pamietam dosyc skutecznie, mam wiec nadzieje, ze Czesi poradza sobie lepiej. Prawde
mowiac mysle, ze tak wlasnie bedzie.

Zawsze mnie zastanawia fenomen czeskiego sportu. Malutki
kraj, a jednak potrafia sie zmobilizowac, wybic, grac w zespole. Mam wrazenie,
ze Polacy sa dobrzy, jesli sa dobrzy, jedynie w sportach indywidualnych. Tu
jednak potrzebne jest duzo szczescia, jeszcze wiecej pracy, a wybierac trzeba z
wielkiej ilosci kandydatow. Czyli wyberamy wariant placz i zgrzytanie zebami. Nie
jestesmy dobrzy w niczym, czasem tylko trafi sie jakas gwiazda i chwile
poswieci. I zgasnie.

/Juz wiem, ze akurat z USA wygralismy, ale zostawie wpis z bledem, bo jeszcze rano tak myslalam. Obym sie mylila, ale na razie czarno widze nasza przyszlosc na tych "igrzyskach" :)/

Leave a comment