czytaj: nieporozumienie…
Tak wiec poplynelismy 20 metrowym stateczkiem ogladac fiordy i lodowce Balmaceda i Serrano. Lodowce byly ladne (ale gdzie im do Perito Moreno:) Widzielismy tez: kondory (ale padalo i aparat nie chcial ostrzyc), lwa morskiego (sztuk jedna i tak daleko, ze na zdjeciu nic nie widac), kormoranmy (duzo ale i tak wygladaja jak kropki na wyspie)
Trudno powiedziec, ze jestem zawiedziona, bo nie mialam zadnych oczekiwan. Ale znudzona to jestem ;)) staralam sie przespac czad miedzy atrakciami, bo wleklismy sie jak makaron. 10h!!!
Jutro jedziemy do Punta Arena a we wtorek lecimy do Santiago. Jeszcze 8 dni i wracamy. eee ja poprosze jakis inny harmonogram!!! :(( :))