Wyspy wielkanocne sa dokladnie takie jak maja byc.
Jest cieplo, ale zaden ukrop (moze tak 27-9C). Rzezby, ktore znasz z obrazkow sa porozrzucane po calej wyspie w ilosciach hurtowych i usmiechaja sie do zdjec. Jedyna plaza jest z bialego piasku, otoczona palmami i zalewana falami blekitnego pacyfiku (nie zacieplego, ale kapac sie da:).
Centrum jedynego "miasta" wyglada jak alejka pomiedzy dzialkami na ogrodkach w Czestochowie. Dla odmiany na lotnisku moze wyladowac rakietoplan 🙂
Prawdziwy raj na te 2 dni, ktore zdecydowalismy tutaj spedzic. Pozdrawiam z bajkowej krainy. Nie moglam sobie darowac i musialam wlozyc wpis wlasnie z Rapa Nui, zakladam, ze nigdy nie bede miala okazji tutaj powrocic…
XXX
Prawde mowiac nie mam pojecia jak mozna zyc na stale na wyspie o rozmiarach max. 20 na 30km 🙂 ale mieszkancy twierdza, ze jest super.