KOLIBRY ZAMIAST BRYCEu

Nad pokazaniem zdjec z Bryce National Park jeszcze sie zastanowie, bo w wyniku wojny swiatow robil je Pan Boski. Slonca byl tak duzo, ze sporo zdjec jest przeswietlonych + odwalilismy taka koncertowa klotnie, ze Rodzice PB powiedzieli, ze gdybysmy sie chcieli rozwiesc, to oni nie beda nam przeszkadzac. A dlaczego byla ta wojna? bo Pan Boski mial wlasnie faze mowienia mnie i Matyldzie co mamy robic (w jakiej kolejnosci wstawac, co jesc na sniadanie itd) w tym jak mam robic zdjecia, bo on wlasnie zjadl wszystkie rozumy  tym czasie. W koncowym efekcie 2 dni pozniej po klotni zostalo tylko wspomnienie, ale zdjecia w Grand Canonie i Bryce Canyon robil on:) i nie sa takie ladne jak moje, o! :))) A te tutaj koliberki udalo mi sie uchwycic dla potomnosci dzien wczesniej, obok motelu w ktorym spalismy. One tak szybko poruszaja tymi skrzydelkami, ze to nie bylo to latwe zadanie:)

Leave a comment