TU SIE ZYJE

Siedze sobie przed komputerem w gustownie pozyganej mlekiem bluzce i czekam az panienka z okienka odezwie sie z drugiego pokoju. Rano darla sie z pol godziny w kawalku, wiec teraz udaje niewiniatko a ja udaje, ze nie wiem, ze tam lezy w lozeczku z szeroko otwartymi oczami.

Nie przestaje mnie zaskakiwac. Tym, ze potrafi usnac sama, albo tym, ze potrafi sie drzec nagle bez widocznego (dla mnie) powodu a potem rownie tajemniczo zamilknac.

Bylismy dzisiaj u doktora, bo najwyrazniej malej brakuje witaminy K (taka padla diagnoza). Licze na to, ze jej drobne problemiki znikna jak krople witaminy K w jej malej paszczy.

Generalnie zdrowa jak leszcz. Wyglada na to, ze w ciagu 3,5 tygodnia swojego dotychczasowego zycia urosla 5 cm i przybylo jej ponad kilogram wagi.

A lyzka na to: nie mozliwe!

Boski cieszy sie na weekend, bo Goska moze juz spedzac na dworze dowolna ilosc czasu. Bedzie nas meczyl. Ale ma byc +15-18 C wiec czemu nie?

__________

Nie rozumiem dlaczego Kornelia Marek mogla brac EPO. Gdyby miala choc sladowe szanse na zwyciestwo to bym to zrozumiala. Ale tak?

Z drugiej strony nie za bardzo wierze w czystosc jakiegokolwiek sportu wyczynowego. To tylko kwestia kogo stac na jakie srodki dopingujace (lub maja astme i inne choroby).

__________

Siostrunia mowila, ze jak sie ma malego czlowieka to niczego sie nie odklada, bo nie wiadomo czy za godzine, 5 min, jutro bedzie na to czas, czy akurat bedzie sie rozpadal. Fakt. Ide prasowac, bo mi pieluch brakuje.

__________

Chetnie bym byla mniej monotematyczna, tyle, ze jak siedze w domu to mam jakby malo zewnetrznej inspiracji 🙂

 

Leave a comment