Gosia jest tak troche alergikiem.
Metoda prob i bledow wiemy, ze problemy zoladkowe albo dur plamisty (albo wszystko razem) wywoluja u niej:
– produkty mleczne
– cebula
– czosnek
– grzyby
– przyprawy
doktorka zakazala mi jedzenia jeszcze miliona innych rzeczy (pomidorow, miodu, orzechow, owocow tropikalnych itd itd), ale tych pare jej zaszkodzi zawsze nawet jesli w garze zupy byl plasterek cebuli.
Wczoraj – z glupoty ogolnej i z rozpaczliwej potrzeby zjedzenia czegos “innego” postanowilam sprawdzic, czy pieczarki dzialaja na Gosie tak samo jak grzyby (1 grzyb w zupie to 10 dni czerwonych policzkow).
Jak sie okazuje … chyba jednak pieczarki to nie grzyby a w kazdym razie nie tak agresywne jak te zbierane w lesie:) Dur moze sie pojawic dopiero 2 dnia to fakt… ciesze sie jednak faktem, ze po 20h od obiadu nie pojawily sie zadne problemyy.