To byl dlugi i ciekawy weekend, choc zapowiadal sie umierkowanie. W piatek i sobote lalo jak z cebra, a w niedziele wial okropny wiatr. Internetu brak.
W zwiazku z tym, ze nie mam wlasciwie zadnego, aktywnego kontaktu z ludzmi, a co sie z tym wiaze z jezykiem mowionym, zaczynalam popadac w lekki pesymizm dotyczacy przedmiotowosci mojego pobytu tutaj.
Najpierw okazalo sie, ze jestem w drugiej grupie… czyli d.. nie prowokator (grupy sa 4, 4 jest najlepsza). Kolezanka Czeszka wyladowala w 3 wiec w sumie jest tak jak powinno byc (uczy sie od 5 lat). Ale wiadomo jak to jest z niespelnionymi ambicjami. Teraz juz rozumiesz, dlaczego nie lubie egzaminow z jezyka. Ten na przyklad byl tylko pisany i obejmowal tylko czasowniki… a ja wole gadac:). Nie wazne, przynajmniej sobie powtorze. Musialam zmienic grupe, bo czas mi nieodpowiadal, wiec widzialam swoja prace, ktora nie byla pokreslona. Pani zapytala sie: a ty jestes z Polski? Tak. To druga grupa. I nie mialam wiecej pytan.
Wieczorem wyciagnelam Kolezanke Czeszke na "Debate o islamie: rola kobiet w kulturze". Bylo to bardzo zabawne spotkanie. Zaczelo sie od "obiektywnego wymieniania praw kobiety", ktorych ponoc koran jest pelen.
Ze wymienie niektore: – kobieta w czasie miesiaczki jest nieczysta – Pan wytlumaczyl, ze to prawo Kobiety, ktore pozwala jej powiedziec, zeby maz sie odwalil.
– kobieta moze uczesniczyc w transakcjach bankowych jesli ma za swiadkow 2 kobiety (mezczyzna oczywiscie 1 faceta). To rowniez jest jej prawo, bo kobiety generalnie sa mniej zorientowane i kolezanki pomoga jej uniknac bledu.
– kobieta i mezczyzna maja rowne prawa. Pytanie: Czy Kobieta moze byc immamem?, odpowiedz: A po co? co by jej to dalo?
A tak na powaznie. Z tego co mowili, Koran daje mozliwosc swobodnej interpretacji wielu spraw, jest niejednoznaczny i dlatego wznikaja ekstremisci. To co my widzimy jako kwestie religii np. noszenie burek, to kwestia kultury i dotyczy okreslonych obszarow. Jesli Pan nie chce wspolzyc z Pania w przweciagu 4 miesiecy to Pani moze sie z nim automatycznie rozwiesc. Bo malzenstwo to umowa a nie swiety zwiazek. Poligamia mezczyzn jest dozwolona, tylko pod warunkiem, ze kobieta w kontrakcie przedmalzenskim nie zastrzeze, ze sobie nie zyczy.
Przede wszystkim jednak, Kobiety, ktore tam byly byly zadowolone. Serio, usmiechniete, przyjemne, wyluzowane. Pochodzily z roznych muzulmanskich krajow i zgodnie twierdzily, ze nie rozumieja dlaczego swiat zachodni tak sie czepia ich religii. Ze dla nich nosic nakrycie glowy, albo nawet burke, to sprawa tak naturalna jak dla reszty swiata nosic buty czy majtki, i ze cale medialne zamieszanie jest zbedne, bo im to odpowiada. W krajach takich jak; Iran, Irak czy Afganistan zle zyje sie wszystkim, nie tylko kobietom i ze maja wrazenie, ze dla potrzeb medialnych robi sie z igly widly. Na przyklad w Afganistanie burki nosi sie tylko w niektorych czesciach kraju, ale z tego co widac w TV jasno wynika, ze w calym.
Kobiety na prawde wygladaly na zadowolone, usmiechniete, wypoczete, sympatyczne. To wszystko nie zmienia faktu, ze Pan, ktory odpowiadal na moje pytania siedzial do mnie tylem….Za tydzien, chyba znowu pojde ich pomeczyc. Szkoda, ze nie ma podobnych spotkan z katolikami i zydami. Ciekawe co by mowili. Bardzo lubie spotkania z przedstawicielami "wielkich religii".
W sobote wieczorem, razem z Kolezanka Czeszka, na zaproszenie jej wspollokatorki wybralysmy sie na tapas.
Bylysmy, miedzy innymi w knajpie, do ktorej kazdy moze przyjsc i po "probie jakosci" zaprezentowac swoje umiejetnosci wokalno-taneczne. Trafilysmy na koncert 3 panow o przepitych glosach (jaknajbardziej odpowiednich do tematyki) i monstrualnej Pani. Cyganie – wypisz wymaluj. Ale to Hiszpanie tak tu wygladaja. Poczucie rytmu, jakie maja Ci ludzie jest niesamowite. Panowie zachryplymi glosami spiewali "prawdziwe" historie o milosci i zdradzie, przy wirtuozerskim akompaniamencie gitary. Gdy przestali, podniosla sie Pani, ubrana w bluzke z rozlozystymi zakonczeniami rekawow i spodnice zakonczona falbanami w kolorze szaro-czerwonym, w kwiaty oczywiscie. Minimalnie 100-120kg zywej wagi. Ale jak zaczela tanczyc! Dziw, ze sie scena nie zarwala. Poruszala sie z predkoscia i wyczuciem motyla a sila mlotu pneumatycznego. Zeby tanczyc Sevillanas chyba trzeba miec taka wage, cos mi mowi, ze ja bym 3 razy tupla z taka sila i padla. Niesamowite, ze w tancu jej rece i nogi poruszaly sie jakby w innym rytmie w innych sekwencjach. Nogi z niesamotita sila i predkoscia wystukiwaly dynamiczny rytm a rece smialo, ale niespiesznie, z gracja i lekkoscia kota nadawaly calosci jedwabisty charakter. A przypominam, ze to byli ludzie z ulicy, nie zadni "artysci".
Czeszka i ja wracalysmy wczesniej niz nasze hiszpanskie kolezanki (no po 2 w nocy), deszcz juz przestal padac, a my dostalysmy glupawki. Mialam ze soba parasol, ktory za 2,5 EUR Pan Boski kupil mi w Granadzie. Parasol dobrze spelnial swoje funkcje, poza tym, ze nie byl skladatelny zawsze wtedy kiedy tego chcialam. Za to rozkladatelny owszem. Postanowilam zaprezentowac te wlasciwiosc parasola Kolezance Czeszce i siupnelam parasolem liczac na to, ze sie owtorzy. No i on sie rozlozyl. BARDZO. "Czesc wlasciwa" parasola wykonala lot kosmiczny w sina dal, a ja zostalam z raczka w raczce. Alleluja, ze byla 2:30, bo gdyby latawiec walnal w przechodnia to bylabym teraz w areszcie oskarzona o nieumyslne spowodowanie smierci. Teraz mam 2 czesciowy parasol 🙂
Niedziele, poza innymi glupotami spedzilam na jedzeniu (hurtowym jakos ostanio) i czytaniu "Antropologia de la religion". Gdyby kogos interesowala roznica pomiedzy kaplanem, szmanem, prorokiem i wrozka… jestem do dyspozycji.