Jak mawia Carie z „Sexu w
wielkim mieście” większość kobiet w Nowym Yorku permanentnie poszukuje jednej z 3 rzeczy: FACETA, PRACY lub MIESZKANIA.
Od jakiegoś czasu podejrzewam,
że jestem z Nowego Yorku…
Poniedziałek – Pan Boski
doprowadził mnie do wysypki okupionej gorzkimi łzami – >FACET
Środa – niewielkie, ale dla mnie
osobiście niezwykle istotne, zmiany planów w, ciągle jeszcze, mojej pracy
przyprawiły mnie o lekki zawał serca a już z pewnością palpitacje – > PRACA
Codziennie – z wielką radością
oczekuję aż za 5,5 tygodnia wrócę do Pragi i będę mogła cieszyć się wieczorną
samotnością w 2 osobach (w tym jednej Boskiej) z opcją rozmowy na losowo
wybrany z 2500000 możliwych temat – > MIESZKANIE (+ 1osoba Boska).
W związku z tym, aby nie
ułatwiać sobie życia i z własnej nieprzymuszonej woli… poznania hiszpańskiego, i ostatniej chyba, tego typu, ucieczki od codzienności, po 1,5
miesiąca w Pradze, „porzucę” Pana Boskiego na kolejnych 6 miesięcy – FACET,
zrezygnuje z PRACY (po 5 (sic!) latach), a po przyjeździe do Sewilli będę jak
oszalała poszukiwać MIESZKANIA na następne pół roku. Ja jestem BARDZO z Nowego Yorku…+ na szczęście nigdy nie twierdziłam,
że jestem normalna! Bo ewidentnie nie jestem.
Wszystkie moje koleżanki są
oczywiście ze mnie dumne, popierają pomysł itd… ale same raczej wybierają
suknie ślubne, albo ubranka dla dzieci, niż szykują się na podbój świata. Taki
śmieszny Don Quijote ze mnie został…
Jak to pięknie (moim zdaniem)
ujęła koleżanka z podstawówki: „Już blisko 3 dekady chodzisz po tym
pięknym świecie, to chyba dostatecznie długo by zakleić (slang szkolny:)), że
wyróżniasz się znacznie od reszty społeczeństwa, nie to że w złym znaczeniu
bron Boże (no że w dobrym też nie napisała, Skumbria w tomacie:), mnie tam pasi,
nawet uważam że ten wymarły gatunek powinien być pod ochrona”. No ale to inna
para kaloszy…
No w każdym razie chciałam się zapytać,
czy to tylko ja, czy innym też się zdarza w zależności od dnia, humoru i
okoliczności wyrywać sobie te niewielkie ilości posiadanych (w moim wypadku i
subiektywnej opinii) włosów z głowy, w związku z właśnie nurtującym nas
problemem straty, lub potencjalnej (jak się potem okazuje) straty FACETA (tu
Panowie mogą wpisać KOBITKI), PRACY lub MIESZKANIA????
Czekam na odzew, może być tu, może być
listownie:)
…
no czekam