SŁONECZKO

Nie
było go dzisiaj za oknem, ale w środku dużo. W pracy byli wszyscy jacyś mili, Pan
Boski na obiedzie; Koleżanki z Pragi, jakoś ciągle były w okolicy; kolega z
klasy napisał miły list; Pani "może – Wymyślona", choć zachorobowana biedulka, miała dobry humor
(jak zwykle), choć dużo pracy!

Świat
oszalał, albo cisza przed burzą? Napiszę sprawozdanie jak się wyjaśni.

PS
ooo już marudził
Pan Boski, że nie może na mnie 14 minut poczekać. Liczył pewnie, że się katapultuje z
pracy nie wyłączając komputera, więc stawiam na ciszę.
Dlaczego ja nie umiem robić
takich fajnych ankiet jak oholismic? Sio Lulu! Uczyć się!:)

Leave a comment