LATAWICA

Zanim o lataniu, chciałabym spóźnienie, ale szczerze pogratulować Młodszej z okazji Jubileuszu Ćwierćwiecza. Lulu, nie płacz, wbrew powszechnym oczekiwanim ludzie po 30 też ludzie, więc z obstalowaniem trumienki masz jeszcze czas! Wszystkiego Najlepszego!

Dzisiaj i jutro Budapeszcik. Jutro otwieramy “centrum kontaktowe”, bo nie oddział!!! na to jest potrzebna licencja! Ma być konferencja prasowa, telewizja się nawet zapowiedziała. Ale generalnie dziennikarzy mało, będzie śmiesznie jak przyjdzie na przykład 10 sztuk a nas bedzie 5 :)))).
Gołębie ciagle kontratakują, choć wczoraj Pan Boski nie pozwolił mi wziąć swojej walizeczki na kółkach, bo…nie chciałam wyprostować przekrzywionego rządka teczek i zeszytów. Przyznaje, nie chciałam z głupoty. A konkretnie z jego głupoty, bo nie rozumiem problemu, więc może jednak mojej?? No w każdym razie obraził się i kazał się przepakować do swojego, co uczyniłam bez słowa. A rano jak się kąpałam ładnie mnie przepakował do walizeczki, przyjęłam również bez słowa.
W sobotę była Praska impreza urodzinowa Pani AW i moja. Już drugi raz razem, tym razem u niej. Mieszkamy tak blisko, że wędrowal stół, krzesła talerze itp. Było bardzo fajnie, choć zabrakło paru osób. Z tego co wiem wszystkie było chore 😦 Niesprawiedliwość losu! Oni fajni i było fajnie. Szkoda. Musze pochwalić Pana Boskiego bo nawet się zachowywał jak człowiek. Napiszę wiecej! rozmawiał z MOJĄ koleżanką do 8:30 rano a to już wyczyn najwyższej klasy!!! Czyżby zaczynał się przyzwyczajać?

Leave a comment