No, udalo sie, wyglada na to, ze po powrocie z Czech bede miala regularne konwersacje z moimi miniaturowymi "amantami". Zobaczymy czy beda pamietac, ale mam nadzieje, ze tak:)
Oba spotkania byly bardzo sympatyczne. Hiszpan fajny kolega, moze bedzie jeszcze ten "maslany" do kompletu. A Amerykanin madry kolega, przyjemnie bylo porozmawiac. Mysle, ze jesli by sie udalo utrzymac tryb wtorki – Hiszpanie, sroda – Amerykanin, to moze jeszcze beda ze mnie ludzie. Tylko tak okropnie mi smutno, ze czas ucieka. Jakies 8000000 razy szybciej niz w pracy. Nie lenie sie, ale i nie przemeczam, ale ciagle cos sie dzieje.
XXX
Wczoraj bylam na spotkaniu z buddystami na przyklad. Nawet uczestniczylam w medytacji. Znowu przemili ludzie. Nieomal wyznawcy jakiegos pana pt."Lama Ole", ale swietni, z poczuciem humoru. Oczywiscie powiedzialam im, ze lekko mi ich dzialalnosc traci sekta, ale przyjeli moje opinie z humorem. No i mialam okazje gadac. Jak dla mnie moga wyznawac wiare zielonego lutka w fioletowe plamki i rozowe kwiatki. Byle bym mogla gadac. Kazde zdanie przybliza mnie do celu 🙂
XXX
Dlaczego tak rozpaczam, ze czas ucieka? W tym tygodniu jest szkola, ale w nastepnym nie – Semana Snata, potem ja jestem w Pradze na tydzien (jest szkola) a potem znowu nie ma, bo Feria de Abril (takie lokalne swieto). A potem juz tylko 5 tygodni i sesja. To jest najktotszy semestr w moim zyciu!!! chociaz zwykle mialam trymestry :)) ale i tak wydawaly sie dluzsze.
No coz, w przyszlym tygodniu postaram sie stworzyc recenzje tej ksiazki o gajach oliwnych, a w domu Prawa o ochronie krajobrazu (ma 7 stron, wiec moze choc przeczytam:)
Generalnie protestuje przeciwko tak krotkim semestrom! XXX Szkola powinna trwac dluzej!!!
XXX
Podpisano: Stara Wariatka (jako Mloda Wariatka nigdy bym takej herezji nie napisala:)