MEZCLAR – czyli ogloszenia drobne

  1. Slub
    i wesele byly bardzo ladne. Panna mloda miala powalajaca sukienke! Osobom gratulujacym
    pod kosciolem rozdawali slicznie zapakowane cukierki z podziekowaniem za
    zyczenia (pierwszy raz takie cudo widzialam). Panstwo mlodzi doskonale opiekowali
    sie cala banda podczas przyjecia. Co jeszcze raz utwierdza mnie w
    przekonaniu, ze ja sie nie nadaje, bo ja bym umarla gdybym z moimi
    cudownymi umiejetnosciami miala obtanczyc wszystkich wujkow i znajomych.
    Bylo przyjemnie, choc wyszlismy bardzo wczesnie, zeby jechac do Mamy.
  2. Dla
    zainteresowanych: Pan Boski nadal pozostaje zamieniony w golebia. Ostatnio
    nawet sie nie czepia, ze jestem malo aktywna, wiec w nagrode chodze z nim
    na spacery (juz 6 miesiecy grucha, musial doznac jakiegos urazu!!! Z drobnymi
    incydentami to gruchanie, oczywiscie, na swietego zadne z nas sie nie nadaje)
  3. Mam
    malerie – bo jesli nie malarie to ja nie wiem co. Codziennie ok. 5-6 rano
    mam goraczke dreszcze i umieram z zimna pod szyta na miare, obiektywnie
    niezwykle ciepla pierzyna, pod ktora normalny czlowiek gotuje sie w zimie. Czy ktos ma jakis pomysl?

Leave a comment