TOWARY MIESZANE

Mam w
odwiedzinach Tate i Ksiezniczke. Ksiezniczka jest przeslodka, spi jak aniolek,
zajmuje sie sama soba, wlasciwie to juz dorosla panna. Tato widac, ze jest
smutny bez Mamy. Bardzo chce sprzedac dom, bo sie tam czuje samotny i nie chce
byc bez niej. Trzeba bo pilnowac niezmiernie, bo w wydawaniu kasy ma zaisten
ulanska fantazje, wiec jak sprzeda to trzeba kase przetrzymac i do reki nie dac
w zadnym wypadku, na 110% mialby duzo dobrych pomyslow.

Katastrofa
w pracy z blizej nie znanych przyczyn nie miala miejsca. A czy bedzie miala w
przyszlosci nie wiem.

Mieszkanie.
Wyglada na to, ze kupimy mieszkanie, ktorego nie chcielismy kupic pod zadnym
pozorem. To znaczy: 2kk malutkie 56m, na parterze. Ale za to absolutnie najpiekniejsze na swiecie. Jestesmy zakochani i chyba nic sie na to nie da
poradzic. Po glebokich przemysleniach wychodzi
nam, ze ksiazki beda musialy byc do sufitu, ale w dwoch czesciach (czesc w
sypialni, czesc w duzym pokoju) powinny sie zmiescic, na lozeczko miejsce chyba
bedzie a wozek bedzie stal nie wiadomo gdzie. Ale kto to wie kiedy wozek
bedzie. Mieszkanie jest tak piekne, ze naszym zdaniem przeda sie na pewno,
jakbysmy je chcieli wymienic na wieksze.

Choc ciagle
jest tam jeszcze mala mysl, zeby kupic to wieksze, o ktorym pisalam chyba w
srode. Ale decyzja juz chyba zapadla, ze nie mamy odwagi wiec to malutkie.
Cykory z nas.

Co
niezmienia faktu, ze jest to najpiekniejsze male mieszkanko jakie widzialam.

Leave a comment