WIADOMOSC DNIA: PAN BOSKI ZDAL EGZAMIN III cz. CFA!!!!! Hurrraaaaa
Wracajac do tematu: Postanowilam,
ze poszukam sobie nowej pracy. Obejrzalam oferty na www.jobs.cz. Jest ich bardzo duzo. Spojrzalam na
te, ktore wygladaja interesujaco i doszlam do przygnebiajacego wniosku, ze;
kwalifikacje mam na taka lepsza sekretarke. No… mialabym gdyby nie fakt, ze nie
umiem pisac po czesku na tyle dobrze, zebym pasila.
W wieku lat
29 stwierdzam, ze nie umiem NIC. Nie tak zupelnie nic, ale nic sprzedajnego nie
znalazlam. Nie umiem programowac, nie umiem ksiegowac, nie chce zajmowac sie
sprzedaza obwozna, nie jestem zadnego rodzaju technikiem. No zalamka.
Byc moze z
tego powodu w drodze do pracy probowalam popelnic samobojstwo. Z gatunku nagrod
Darwina oczywiscie. Przesiadalam sie na Florencu i jakos nie wzielam poprawki
na niesiony w rekach “Twoj styl” i ksiazke i malutko zahaczylam o filar
na zakrecie. Zahaczylam gazetka a gazetka mi zahaczyla o brzusio – plucka.
Jakbyscie mieli watpliwosci z czego produkuje sie gazetki – ja wiem – ZE STALI!!!
Myslalam, ze sie przedziurawilam….Ale nie. Po
minucie bezdechu i przemyslen czy rzucenie sie na ziemie jakos by mi skrocilo
udreki, doszlam do wniosku, ze JA TEZ jestem ze stali i poszlam (wolnym
krokiem) dalej.
Co,
nawiasem mowiac, jeszcze raz potwierdza fakt, ze nadaje sie sekretarke. Z ta "lepsza" bym nie przesadzala 🙂