Pokatnymi
drogami i nie z wlasnej inicjatywy, dowiedzialam sie, ze Daria wychodzi za maz.
Jutro. Fajnie. W zyczeniach slubnych, ktorych nigdy nie uslyszy, zycze jej duzo
zadowolenia z przyszlego zycia. Wszystkiego czego zyczy sobie ona sama.
Zakladam,
ze w zwiazku z zamozpojsciem za aktywiste, palma
obroncy praw czlowieka (za wyjatkiem prawa do odmiennego zdania), odbije jej
jeszcze bardziej. Ale nie takie nieszczescia widzial swiat. Niech beda zdrowi!
Ciagle mnie
gryzie, ze przez te cholerne “prawa” stracilam kolezanke.
Pogoda na
wesela w tym roku dopisala. AW, KK, AJ, S, O za chwile Diabel &Prerov no i
Daria itd (przepraszam jesli kogos pominelam). Z demograficznego punktu widzenia potwierdza to przesuniecie granicy
ozenku/ zamazpojscia do poziomu srednio 29 lat.
Mniej
filozoficznie: Pan Boski jest bardzo szczesliwy. I ma pelne prawo. Jak sie
okazalo, o tym ze sa wyniki dowiedzial sie od generalnego szefa inwestycji z
NY, ktory byl tak ciekawy, ze nie wytrzymal, az PB sam sie dowie i napisal mu
maila w srodku nocy:) To potwierdza moja teorie, ze jest dosyc Boski.
No a o 16
(po kolejnej czekajacej mnie naradzie) wyruszam do Frankfurtu. Bedzie fajnie. Tak mi dopomoz…,
no!