IDZIE WIOSNA OD WSCHODU…

Postanowilam
rozpoczac dlugi, zmudny proces zmiany mojego racjonalizmu na hurra optymizm. Jak
o sobie mowisz, tak Cie widza a ja jestem zbyt konkretna w uwagach pod swoim
adresem. Zeby nie szukac daleko. Wczoraj na pytanie czy potrafimy pisac po czesku
ja odpowiedzialam, ze nie, a Ksiezniczka, ze tak. Jestli ona tak to ja dwa razy
tak, choc tak na prawde to moge powiedziec, ze potrafie pisac, bo po czesku to sie nigdy nie uczylam.

Tyle, ze
Ksiezniczka ma racje! Ona pisze po czesku! Bulgar by tak nie napisal, a juz nie
mowie o Angliku. Tylko ja jestem wolem zbozowym i mysle, ze jak nie potrafie
pisac bez bledu to sie nie liczy. Ksiezniczka ma racje. Sama sobie tym
pesymizmem przeszkadzam. Do zmiany!

/teraz mi sie w glowie przewraca (jeszcze bardziej), nie przeszkadzac! :)/

Leave a comment