Fantastyczny sposob na zarobienie kasiorki.
Biuro podrozy. Tyle, ze fikcyjnych!
To znaczy podrozy, ktore nigdy nie beda mialy miejsca.
Dla ludzi – na gwalt – potrzebujacych alibi. Trzy podstawowe grupy klientow:
- niewierni
mazonkowie - ludzie,
ktorzy nie maja tyle kasy a chca sie -duzo taniej – pochwalic, ze byli na Seszelach - osoby,
ktore maja duzo kasy, ale nie maja czasu wiec wymyslaja, ze pojechali na antypody,
zeby banda myslala, ze ich komorka nie ma prawa dzialac, wiec nie dzwonia.
Co im zaoferujemy?
– zdjecia (jak trzeba fotomontarze)
–
pamiatki (jak zaplaca rowniez egzotyczne prezenty dla
rodzinki)
–
innymi slowy: pelna dokumentace wyjazdu.
Przeczytalam kiedys, ze takie wlasnie „biuro podrozy“ dziala
w Rosjii.
I ta mysl wierci mi glowe. Fantastyczny pomysl moim skromnym
zdaniem. Trzeba zrealizowac. Wiem, ze w Polsce takie "wyjazdy" oferuje sie przybyszom z dalekiego wschodu, zeby mogli przedluzyc wize w Polsce (4 grupa klientow).
Kto wchodzi?
W sobote idziemy na targi meblowe: http://www.itendence.cz
A teraz zabieram sie do czytania o ubezpieczeniach aut.
Porywajace!