Po pierwsze
jestem wyspana. Polozylam sie na chwile o 17:00. Pan Boski mial mnie obudzic
godzine pozniej, ale nie obudzil. Wstalam dzisiaj o 7:10. Wyspana.
Wczesniej
bylismy na targach. Bylo tam pare fajnych rzeczy, ale raczej nic absolutnie
powalajacego. Przepiekne i przedrogie meble wloskie, sporo dosyc ladnych
polskich (VOX) I czeskich (Riha).
W efekcie
prawdopodobnie staniemy sie szczesliwymi posiadaczami sofy typu: SILVER
http://www.nabytekriha.cz/sedaci_soupravy/?id=64&startpoc=6&krokpoc=6
Podobnej jak na
obrazku, ale z drewnianymi nogami i koloru intensywnie czerwonego w kierunku do
wisniowego. Jest rozkladana (co spelnia moje wymogi) Jest przytulna. Zamiast
tych malych czerwonych beda male niebieskie poduszeczki (ale 4 nie 2), ktore beda nam pasowaly do
kuchni.
Wiem nie jest to
zadna extrawagancja, ale te extrawaganckie zaczynaly sie od ok. 50 000 CZK a
zazwyczaj wykonczenie bylo duzo gorsze niz na obrazku.
Myslelismy
rowniez o jadalni VOX http://www.vox.pl/pl/meble_view.php?kat_id=2&subkat_id=111&id=124〈=pl
Podobnej do tej ze zdjecia tyle, ze bez intarsji (mysle stol i krzesla, meble nie wchodza w uwage), ale zazyczyli
sobie abysmy za nie zaplacili gotowka i odwiezli w ciagu godziny. Dawaloby nam to obnizke w wysokosci 30%, ale
mysle, ze to jednak przesada. Musielibysmy poruszyc niebo i ziemie, a i tak
moze by sie nie udalo.
Do pracy
przyszlam pozniej, poniewaz mialam do odebrania niewymiarowa przesylke.
Co to
moglo byc? Szafa trzydrzwiowa z lustrem? Konik w celofanie? Okazalo sie, ze to
pioro, ktore dostalam poniewaz wzielam udzial w jakiejs ankiecie internetowej.
No tak cenne nagrody dla 50 osob. Pioro Parker, ale z dozywotnia gwarancja! Juz nie mam co probowac w Lotto (ani Totolotka) swoja pule szczesliwych losowan wyczerpalam:)) albo to poczatek dobrej passy;)