ZIMA

Z przykroscia oglaszam, ze zaczela sie zima. Kolejny raz zastanawiam sie: jak ja mam to przezyc??? Mnie jest tak cholernie zimno, ze trudno to opisac w tym jednym zdaniu, ktore moge jeszcze napisac przed wyjazdem sluzbowym.

Poza tym Pan Boski chrapie. Chyba go juz niedlugo zabije, bo on chrapie nawet jak spi na boku. Zaczyna tak po 30 sekundach od przylozenia glowy do poduszki!!! A ja potrzebuje tak z 40 na zasniecie. Ale jak chrapie to nie zasne. A jak wydaje z siebie jakies dzwieki to mi mowi: " co robisz? w ten sposob nikt z nas nie usnie" Straszna szkoda!!!! Ma szczescie, ze mu lopata nie przywale a nie "tiu tiu jaki ja jestem TAKI spiacy" Ja natomiast wcale!!!??? Zwlaszcza jak musze wstac o 5 zeby jechac do jakiejs wsi deliberowac o pracy.

Po takiej nocy wyjde i zabije mnie mroz. No co za zycie???!!! 🙂
I tym optymistycznym akcentem, do przeczytania w srodek:)

Leave a comment