Mam kolezanke Monike, ktora biega. Zwykle 10 km rano i 10-12 wieczorem. Codziennie poza czwartkiem, bo w sobote ma zawody a dwa dni przed nie powinna sie forsowac. Wygrala Maraton w Pradze, Berlinie, Dreznie itd itd. Do tego jest najskromniejsza osoba jaka znam. Uwaza, ze 5 tytulow mistrzowskkich, maratony itd to w sumie nic wielkiego i twierdzi, ze ona sama ma najwiekszy szacunek do tych ktorzy dobiegaja maraton po 8-10 godzinach, bo Ci co przebiegli w ciagu trzech sa na to przygotowani, wiec to juz inna bajka.
Biegi dlugodystansowe to nie jest specjalnie medialna dyscyplina, proces biegania trwa dlugo, nikt nikomu nie daje po pysku ani nie spada ze 100 m wysokosci do tego ona pracuje a nie zajmuje sie wylacznie sportem. Miedzy innymi dlatego Monika nie ma sponsora.
Postanowilam tego sponsora znalezc…w tym celu zaczne od firmy Pana Boskiego. Gdyby ktos mial jeszcze inne pomysly bede bardzo wdzieczna.