GDZIE JEST MOJ HUMOR?

We wtorek mi sie humor zgubil. Jestem calkowicie nie w sosie. Nie jest mi zle, jest mi nijak. Najchetniej zawinelabym sie w jakis sympatyczny kokon i doczekala do wiosny.
Nienajlepszy to czas na fanaberie, bo w pracy sporo nowych obowiazkow. Jak ja nie lubie tych wykretnych maili, ktore niby odpowiadaja na pytanie, ale w taki sposob, zeby nie ponosic odpowiedzialnosci. Porad na ktorych interlokutorzy uciekaja od tematu w jakies dziwne gry slowne a moje uszy – spore- rosna do wielkosci spodkow, zebym mogla zatrzymac ten agresywny slowotok i przypomniec panom jakie jest meritum sprawy. Panowie, panowie,nieladnie! bu bu bu! Byle do 17:30 (mam czeski wiec uciekam z pracy)! I do weekendu.

Na koniec ciekawostka (przedruk z Hanuli – polecam codziennie dawka dobrego kumoru):

Połowa ludzkiego łańcucha DNA jest identyczna z łańcuchem DNA bananów.

( U Leppera chyba więcej niż połowa).

Leave a comment