TO BYL DZIEN

tak tak, a ja ciagle w pracy. Przyjechal p.o. szefa i okazalo sie, ze moze jednak mucha nie bedzie latac tak wysoko jak sie jej jeszcze wczoraj wydawalo. Ale nie chwalmy dnia przed zachodem slonca.

Sekretarka dostanie o 2000 CZK wiecej! fajnie, bo mi nie ucieknie. System bedzie programowany dla calej firmy, nie dla 1/3 – swietnie, czekalam na to 3 miesiace. Wybor miejsca przeprowadzki zostal ograniczony do 3 miejsc – nieziemski sukces!

Na moja uwage, ze wczoraj rozwazalismy z Panem Boskim moje odejscie powiedzial, ze prawnicy firmy znajda w mojej umowie powod dla ktorego nie bede mogla odejsc i nawet nie mam probowac. Mile.

itd. Wiadomo, ze raz na wozie.. ale takie dni tez sa potrzebne, zwlaszcza w momencie gdy nadzieja na normalnosc wydaje sie byc zupelnie malutka. Moze tydzien, moze miesiac, a jednak. Bede sie cieszyc choc dzisiaj, jesli mam z czego:)

Leave a comment