OBRAZA MAJESTATU

Wieczorowa pora udalo mi sie doprowadzic Pana Boskiego do niebieskiej goraczki. A teraz uwaga, dlaczego? Dopuscilam sie 2 karygodnych przewinien.
Po pierwsze: na wyrazna prosbe nie poprawilam po raz drugi ulozenia malych kocykow, ktore leza na sofie. Za to mu powiedzialam, ze pedantyzm to jego choroba a nie moja hi hi
Po drugie: na wyrazny wniosek nie wyprasowalam mu koszuli. Tu nigdy nie rozumiem mechanizmu dlaczego jak on nie ma ochoty to mam sie natychmiast rzucic, zeby mu pomagac, natomiast odwrotnie to jakos nie dziala???

Z tymi koszulami to jest glebszy problem. Pan Boski jest troche szowinista i ma jasno rozdzielone moje i swoje powinnosci. Do moich nalezy prasowanie koszul itp itd. Do jego? poza zarabianiem jeszcze nie stwierdzilam (2 miesiace nie wymienil wylacznika, ktory nie dziala). Z koszulami sie uparlam, bo to czynnosc latwa i monotonna. Zdolnosci mamy w kierunku prasowania podobny brak, wiec nie widze powodu, zeby on czytal rozwalony a ja prasowala. Kiedys byla na ten temat 2 tygodniowa wojna, a czasem echa tej wojny powracaja rykoszetem, BO JEGO MAMA PRASUJE Z PRZYJEMNOSCIA! Wszyscy wiedza, ze jego mama jest psychopatycznym pedantem (gatunek: ukladacz i wycieracz wymyslonych kropek) tak samo jak wszyscy wiedza, ze ja jestem balaganiarzem. Juz sie nauczyl, ze prasuje sobie sam + ma bon na 1 koszule miesiecznie + tak raz dwa razy w tygodniu pracuje mu bo mam kaprys. Granica miedzy mam kaprys a "liczylem na to, ze uprasujesz, wiec wstawaj" jest bardzo delikatna, wiec nie moge mu pomagac z dobrego serca zbyt czesto, bo sie przyzwyczaja do luxusu.

Tak wiec wczoraj mial napad zlosci. Poszlam spac to zaswiecil mi zarowe do oka i gral w piskliwe gry na telefonie. Potem jeszcze probowal dyskutowac o problemie, ale ja bylam zupelnie powaznie tak zmeczona, ze slyszalam tylko pierwsze zdanie. Od 7:15 jestem znowu w pracy.

INFO: 11:00
Pan Boski zapomnial o wczorajszym ataku i juz jestesmy milusi. My jestesmy taka hiszpanska rodzina, nie ma co sie martwic na zapas. Jak bedzie bardzo zle (a mam nadzieje nie bedzie) bede pipac intensywnie.

AW – nikt nie jest w stanie zlozyc kocyka z dostateczna precyzja jesli Pan Boski ma kocykowy humor:)

Leave a comment