Mamy autko. Jest troche bardziej zielone, niz sie nam wydawalo w salonie. Takie ultrazielone. Dlatego nazwalismy je Hipopotam. Co jest, w zasadzie, logiczne.
Zielony groszek to po czesku –> hrašek a od hrašku jest blisko do hrocha czyli hipopotama. A nasze autko jest zielone, wiec postanowilismy nazwac go Hopolit albo Hipopotam.
Wieczorem jedziemy na urodziny do Tatusia Pana Boskiego. 30 ludzi, catering i panowie palacy cygara (razem ze sloma z butow, zwlaszcza w przypadku szwajcarskiego przyjaciela Siostry Pana Boskiego).
No i to juz chyba wszystko. aaa jeszcze kwiatki wybrac idziemy dzisiaj do pracy a potem w Hipolita i wjuuu na Morawe! Sie mamy! (mam nadzieje, ze mi bezpieczniki wytrzymaja 3 dni z Boskimi) Wy tez sie miejcie!