KONCOWE ODLICZANIE

Nie wiem, czy tak zupelnie koncowe, ale lecimy w tym kierunku. Zaplacilismy za organiste i za plebana. Plebanowi (samemu) dalismy 2000 CZK (czyli jakies 260 PLN), AW mowi, ze to malo. No ja nie mam pojecia czy to malo za powiedzmy 4h pracy (jesli wezmiemy pod uwage nauki malzeniskie). Tyle sugerowal organista, tyle dalismy.

Organista jest bardzo smieszny.
Przysiege bedziemy mowic kazdy w swoim jezyku, czyli ja po polsku, Pan Boski po czesku. Bez mikrofonow, wiec jak ktos sie cieszyl, ze nam glos zaniknie, to bedzie zawiedziony. Choc z drugiej strony, kosciol jest stary akustyke ma swietna, wiec nie widze powodow, zeby nas nie bylo slychac.

Dzisiaj powinnam isc 4 raz do solarium. Takie "kobiece przyjemnosci" sa mi doskonale obce. Ciagle sie wstydze. Isc, nie isc?

Jutro proba fryzury. dzieci sie w pracy ubawia jak przyjde z wielkim kokiem.
Rowniez jutro wyrusze w nocna droge pociagiem do Polski w celu pobrania sukni slubnej. Wzniescie modly, zeby jednak byla uszyta i do tego na mnie.

XXX
Zdarzylo Wam sie kiedys zapraszac gosci do auta? Mnie owszem. Siedzialysmy wczoraj z AW przed blokiem. AW ubrana w sukienke (b.ladna, nawiasem mowiac) jak z Bawarii a ja w sukni za 10$ w stylu lat 60.

Druga czesc naszego spotkania przebiegla na tarasie… przy czym drzwi do domu byly zamkniete, bo zapomnialam wziac karte i wejscie do domu byloby skomplikowane.

Leave a comment