HOMO SAPIENS METRENZIS

Przesiadlam sie na Florencu. Wsiadlam do metra, chwycilam za drazek. W tym momencie glos poinformowal, ze metro rusza. Na pol swiadomie rozstawilam nogi i mocniej chwycilam raczke w mysl zasady "w niestabilnym srodowisku trzy punkty podparcia". Rabkiem oka pochwycilam ten ulamek sekundy kiedy wszyscy wokol mnie automatycznie rozstawili nogi i mocniej chwicili to co akurat mogli chwycic. Metro szarpnelo, ale ludzie stali stabilnie. Jestesmy z miasta, jestesmy z metra.

_____________________
Wczoraj pozwolilam sobie na luksus bycia chora. Caly dzien nie robilam nic, tylko spalam, czytalam, snilam, ogladalam glupie seriale. Odkrylam, ze w lokalnym serialu pod wiele mowiaca nazwa "Bardzo delikatne stosunki" jest krecony jakich 50 do 170 krokow od mojego mieszkania. Bardzo smieszne, bo tych naszych kilka blokow gra w ujeciach, ktore dzieja sie niby w roznych czesciach miasta. Ale przynajmniej moge z duma stwierdzic, ze mieszkam w slawnym bloku:))

Leave a comment