Ukradlam sobie internet do domu! No on tu byl, a ja wycyganilam hasla, jakos tak pol-cudem zainstalowalam sterowniki i mam. Przynajmniej na dzisiaj i moze jeszcze pare dni. Ale fajnie!
Jutro musze lubudu jakies zdjecia powrzucac, zanim telekomunikacja odkryje, ze zachachmecilam hasla i zmieni:))
Pan Boski marudzil jak to przyjeci o 17:30 jak na skrzydlach a obiad ma czekac. No i k-wa czeka a jego koza zjadla! Oczywscie obiad z gatunku tych co najlepsze sa 7s po zrobieniu a potem juz nie. Chyba go kopne w oko. Swinia! :))
Przyszedl…