STATYSTYKA INACZEJ

Zmusilam sie do lektury mojej sociologiczno-statystycznej ksiazki i bylo warto. Pierwszy raz w zyciu z usmiechem czytam ksiazke, ktora traktuje o statystyce.

Nazywa sie: Jak se vyrábí sociologicka znalost. Příručka pro uživatele.

Autorem jestm Miroslav Disman, czeski naukowiec, ktory na ponad 20 lat emigrowal do Kanady a potem powrocil i napisal to cudenko. Bedrunko, zrob cos dla biednych polskich studentow i zprezentuj im tlumaczenie, padna na twarz. Jestem na 63 stronie solindego przeczytania a czytalam doslownie godzine czy poltorej. Nieprawdopodobne, ale prawdziwe, to jest ksiazka przygodowa. Zwlaszca jak ktos czytal dziela o podobnym zamierzeniu autorstwa np: B. Jokiel, B. Kostrubiec (nawiasem mowiac jedne z najciekawszych polskich ksiazek na ten temat) i przygotowal sie na placz i zgrzytanie zebami.

Dzisiaj przeczytam conajmniej 100 stron, bo ja CHCE wiedziec co tam pan smiesznego napisal ukratkiem uczac nas metogologii badan sociologicznych.

_______________

"Pochwale sie", ze wczoraj troszke zmasakrowalam Hipolita (polo). Przy cofaniu w garazu podziemnym w Tesco zahaczylam lusterkiem i teraz mamy takie 3 cm pekniecie na migaczu na lusterku. Biedak Hipcio, ten musi ze mna cierpiec. Coz, w kazdej wojnie sa straty w ludziach i sprzecie. Czuje, ze Hipolit wybaczyl mi glupote i nadal bedzie cierpial na wspomniany wczesniej 

syndrom sztokholmski

Dunaj:

Leave a comment