We wczorajszym humorystycznym wpisie, uzylam sformuowania:
"Czesi – Polakow uwazaja za troche Ukraincow, do Slowakow maja sentyment, choc sadza, ze pomimo ostatich sukcesow ciagle jeszcze sa jakies 30 lat za Murzynami"
Co jak sie okazuje, znowu wskazuje na to, ze jestem rasista pospolitym. Coz, taki los okretnika. Intencje byly inne…
Oto komentarz, do ktorego odnosze moje slowa.
anuszka_ha3.agh.edu.pl
Czesi – Polakow uwazaja za troche Ukraincow
To zabrzmiało ciekawie. Warto to rozwikłać. Między wierszami mam rozumieć, że dla czytelnika bloga jasne jest, co to znaczy uważać kogoś za Ukraińców.* Czyli niewypowiedziany przekaz tego zdania jest taki: Polacy uważają Ukraińców za gorszych i dla czytelnika ten stan polskiej świadomości powinien być rzeczą oczywistą. Ja tak bym nie napisała, bo z moich obserwacji wynika, że Polacy już nie mają powszechnego stereotypu gorszego Ukraińca. Stąd wnioskuję, że być może zupełnie nieświadomie – autorka żywi ten stereotyp.
Hmmm… czuje sie rozwiklana. A na powaznie…
czy Polacy jeszcze zywia jakies stereotypy wzgledem mieszkancow Ukrainy, to ja tak dokladnie nie wiem, bo juz 8 lat mieszkam poza granicami, ale gleboko sadze, ze tak. Inni, w tym jak, sadze Anuszka z AGH maja wrazenie albo choc nadzieje, ze Polacy to nacja stereotypow pozbawiona. Ja to miedzy bajki wloze…
A, ze sporo Czechow takie stereotypi zywi, to slysze i czytam bardzo czesto.
Tyle, ze z tymi stereotypami to jest tak, ze zwykle maja jakis powod. Na przyklad w czeskich bankach dostaje sie hipoteke na dom gdzie 20% -40% wydatkow nie trzeba podlozyc fakturami a na szkoleniach dla doradcow (slyszalam osobiscie) otwarcie mowi sie, ze to pieniadze na "UK-ačka" – nielegalnie pracujacych Ukraincow. Pewnie, gdyby w Czechach nie bylo ich az tylu, stereotyp nie musial by byc tak silny.
Pare ulic od mojego mieszkania w Pradze jest taki "hotelik" w ktorym "Ukacka" mieszkaja i przykro mi to przyznac, ale przechodze tam ze strachem ( a taka znowu strachliwa to nie jestem), ogranoleptyczne wrazenia tez nie najlepsze. Bida wylewa sie oknami a panowie zjadaja spojrzeniami moje zupelnie standardowe cialo.
Czy to oznacza, ze ja lub Czesi nie szanuja kultury Ukrainskiej (tutaj kazdy wpisze pare swoich wlasnych gornolotnych pytan)? NIE! Wiekszosci Czechow (jak sadze) kultura Ukrainska jest doskonale obojetna, bo nic o niej nie wiedza. A to co znaja z codziennego zycia to wlasnie Ukraincy na budowach.
Podobnie jest z pogladem Czechow na Polakow. Czy ktos z moich Czeskich znajomych patrzy sie na mnie krzywo, bo jestem Polka? Nigdy w zyciu! Ale po cichu przyznaja, ze zanim nie poznali mnie, czy moich wyksztalconych kolezanek Polek … Polakow uwazali za drobnych handlarzy z targowiska w Kudowie, gdzie babcia kupowala majty w kwiaty! Bo Polska nie robi nic albo bardzo niewiele, zeby takie stereotypy zmienic. A Polacy- osoby prywatne dzialaja sila rzeczy bardzo lokalnie.
Takze mila Anuszko! Moze z perspektywy AGH swiat wyglada przyjazniej, czego Ci z calego serca zycze. Taki swiat jest lepszy i jesli chcesz w nim zyc, to prosze bardzo. Ja tez bym chciala, gdyby byl realny.
Tyle, ze ja nie odrzucam faktu, ze stereotypy istnieja i ze w jakims momencie sobie na nie zapracowalismy. Ja tez bym chciala, zeby wszyscy Polacy w Czechach byli jak moje kolezanki: wyksztalcone, dobrze zarabiajace, pachnace i usmiechniete. Ale nie sa. Moge kazdego dnia mowic ludziom wokol mnie: spojrz jestem Polka i jestem OK. Tak samo moze kazdy Ukrainiec czy Ukrainka kazdy Rom czy Romka. I tak robimy. Ale do czasu kiedy w wiekszosci wypadkow nie bedzie to prawda, nie usne w wagonie po ktorego uliczce chodzi para Romow (bo bee slowa Cygan juz nie uzywamy), bo moze maja fantastyczne tance i wielu Romow robi wiele dobrych rzeczy, ale mnie 2 razy okradli a kolenych 20 chcieli okrasc, ale zlapalam ich za reke. Czy wszyscy Romowie kradna? NIE! w zadnym wypadku. Ale do czasu kiedy takich Romow co kradna nie bedzie tak malo, zebym przestala ich widziec w pociagach, nie usne, taki stereotyp.
_____________
*btw – a nie jest jasne? Gdyby nie bylo jasne dla Anuszki nie napisala by komentarza?! Ale kazdy lubi sie czasem poczepiac 🙂