Przestala nam dzialac telewizja. Hmm. Dziwna sprawa, restartowalam w znany mi sposob… ciagle ten sam napis: usluga jest niedostepna.
Dzwonie na infolinie: mily pan kazal restartowac inaczej i jakby co dzwonic znowu. Nie pomoglo.
Dzwonie 2 raz: po krotkim poszukiwaniu, niemila pani zmieszala mnie z blotem, ze mamy nie zaplaconej faktury. Ciekawostka dropsa, bo z tego co wiem zaplacilismy kazda fakture, ktora dotarla, zwykle sporo przed terminem.
Ale pani nie byla niemila dlatego, ze faktura nie byla zaplacona, pani byla niemila bo ma to we krwi, albo ma bardzo nieprzyjemny dzien. Mowie, ze nie wiem o jaka sume chodzi i gdzie ja mam niby poslac skoro faktura do nas nie dotarla. Pani sprintem wybublala numer telefonu, wiec jeszcze raz spokojnie poprosilam ja o powtorke z rozrywki, bo nie jestem w stanie zapamietac ani zapisac jak mowi tak szybko.
Nastapil drugi sprint. Ok. Potem jeszcze na mnie cos wykrzyczala wiec poprosilam o numer jej przelozonego. A niby dlaczego? A dlatego, ze jest nieprzyjemna a jak sadze z tonu nie tylko dla mnie, wiec moze powinna sie zastanowic nad zmiana zawodu. Zabulgotala jeszcze bardziej… telefonu mi nie dala, wiec moglam tylko polozyc sluchawke, zeby nie sluchac jej pienienia (zeby bylo jasne nie mialam w planie dzwonic:)
Nie, nie musze sluchac warczenia niespelnionej pani. Kiedys pol roku dobieralam telefony w hotelu, wiem, ze sie da byc przyjemnym w kazdej sytuacji. Zwlaszcza, ze jestem zwykle tak przestraszona jak mam gdzies dzwonic, ze nie mam szansy byc agresywna, bo wlasnie dostaje zawalu, agresji nie moglam wywolac…
Zadzwonilam na numer dotyczacy faktur, przemila pani wytlumaczyla mi co, gdzie i dlaczego mam zaplacic i z jakiego powodu faktura mogla nie dotrzec na czas. Sama radosc mowic z pania nr 3.
Telewizja jest polaczona z internetem, a pani byla bardzo niemila, wiec moze sie tak stac, ze do czasu kiedy pieniazki nie dotra nie bede miala internetu. Wiec to jest list pozegnalny :))
Zycie jest piekne. Sami je sobie kurwimy zlym humorem. Milego dnia, zycze pani numer 2. BARDZO nierzyjemnej.