W sobote bylam na seminarium. Nazywalo sie „Jak zyc z radoscia?”, wybieralam sie na nie jak sojka za morze, bo nigdy nie mam pomyslu jak sie na takich “motywacyjnych” spotkaniach zachowywac. Zwykle siedze jak na tureckim kazaniu i ogladam falujacy tlum ulegajacy wplywom jednego czy drugiego “motywatora”. Zawsze "po" mam wrazenie, ze jestem charyzmo-odporna.
Do tego na mysl o “integrowaniu” chodza mi po plecach ciarki.
Tym razem postanowilam sprobowac. Powod byl prosty, dobrze znam prowadzacego i krotko mowiac mam do niego szacunek. Malo kiedy zdarza sie spotkac czlowieka, ktory mi w bardzo imponuje i ktorego chcialabym pod wieloma wzgledami nasladowac a jednoczesnie zdaje sobie sprawe, ze z tysiaca powodow jeszcze dlugo, dlugo do jego poziomu nie dorosne. Peter Bero taki jest. Najlepsze na nim jest to, ze przebywajac z nim absolutnie nie ma sie wrazenia, zeby on o ten roznicy poziomow wiedzial. Juz to jest bardzo motywujace.
Razem ze mna miala jechac ta kolezanka, ktora 3 sekundy wczesniej postanowila przestac byc kolezanka, ale o tym juz pisalam… W koncu pojechalysmy 2. Moja jedyna slowacka znajoma i ja.Spotkanie trwalo z przerwami 12 godzin, a ja z kazda godzina bylam bardziej wypoczeta. O 9 czy 10 rano jeszcze troche kleily mi sie oczy, ok 18 moglabym zaczac powtorke z rozrywki. Energii mi nie brakowalo.
Seminarium bylo o tym jak samemu zrobic sobie dobrze. Pod kazdym wzgledem. O tym, ze mamy taki wplyw na wlasne zycie jaki chcemy miec a wiekszosc tych strasznych rzeczy, ktorymi sie martwimy nigdy nie nadchodzi. Mowil o tym, ze skoncetrowanie sie na wlasnym rozwoju to nie jest grzech, ale przywilej i w zasadzie jedyny sposob jak zyc w zgodzie z soba i ze swiatem. A przede wszystkim dawal wiele rad JAK TO ZROBIC?
Musze powiedziec, ze bardzo mi sie podobalo. Poznalam rozne techniki ulatwiajace odpoczynek i pare dobrych sposobow jak dokopac sie do dzialania. Jestem juz na 4 stronie moich statystyk, co mysle najlepiej powtiwierdza, ze chociaz na krotka mete techniki dzialaja :))
Wszystkich zapraszam na strone z informacjami o seminarium. www.peterbero.sk, jest po slowacku, ale przypuszczam, ze przyjdzie dzien, kiedy mowiac dokladnie: Doc., RNDr. Peter Bero, PhD. bedzie przemawial w czasie spotkan po angielsku. Tylko poczekac. Dla tych co znaja czeski, slowacki to bulka z maslem.
Niestety nie mam zadnego nagrania z tego spotkania. Dla tych, ktorych to interesuje zalaczam przyklad zupelnie innego co do charakteru ale bardzo znanego coacha Tonego Robbinsa : http://www.youtube.com/watch?v=Cpc-t-Uwv1I To jest probka zupelnie innego stylu.