DOBRY POCZATEK

Na razie pelen zachwyt. W firmie pracuje 500 ludzi a szef wszystkich szefow mial czas i chec zeby przyjsc i osobiscie mnie przywitac. W ciagu pierwszej godziny mialam podpisane umowy, komputer z internetem, dostepem do wszystkiego co sie rusza, dogadalam sie o przepisaniu na firme mojego numeru telefonu a w reku witaminy na zdowy poczatek. Pol dnia towarzyszyla mi asystentka, ktora odpowiadala na wszystkie pytania i prostowala skompikowane drogi. Siedze w duzym biurze, razem z na oko 30 innymi osobami. Czas pracy jest absolutnie nienormowany:  na przyklad informatycy przychodza na 5 rano albo na 14 jak maja ochote, pod warunkiem, ze ich praca bedzie gotowa. Dzisiaj bylam na obiedzie z szefem. Jest to tak mily czlowiek, ze zaczynam miec obawy, ze ludzie mu troche wchodza na glowe. Wyglada na to, ze mam byc za psa, ktory bedzie im przypominal, ze poza dobrze musi byc tez terminowo. Prawde mowiac bardzo bym chciala zrozumiec co sie ode mnie oczekuje i robic to dobrze, bo wyglada na to, ze w takiej firmie chcialabym pracowac dluzej. WRESZCIE.

Leave a comment