Od jakich 3 dni tworze tabelke. Konkretniej 2 tabelki: 1. dla komunikatora 2. na kilku sporych stron. Ta dla stron poslalam chlopcom w czwartek coby obadali i wyrazili zdanie. Tabelka to plan naszej pracy na rok 2009. W piatek byli oburzeni, ze co ja niby mam do gadania (ciagle nieoficjalna jestem) …potem zaczeli czytac.Â
Przylezli dzisiaj (pisze wczoraj o 20:56) o 19 i stwierdzili, ze musza z zaskoczeniem powiedziec, ze bardzo dobrze te tabelke wymyslilam. W zasadzie tak by to moglo wygladac, tylko jakos wczesniej o tym nie pomysleli. Czuje, ze zaczynamy dobrosasiedzkie kontakty:)
———-
wczesniej rano expresywnie wyrazilam szefowi swoje watpliwosci co on przyjal z pewnym zdziwieniem i powiedzial, ze wszystko skonczy sie tak jak sie umowilismy, tylko, ze sie jeszcze nie skonczylo. W nagrode wzielam go na obiad (sam sobie placil:). byl grzeczny a ja czekam na koniec.
A jutro przyjde na 9, bo jest 21:01 i grzeczne dzieci juz spia a ja w pracy. Ale spokojnie. Jutro odejde normalnie, bo mam spotkac Fanaberie w kapciach co mieszka w moim bloku 🙂