INICJATYWA OBYWATELSKA

W pracy zajmuje sie portalami spolecznosciowymi. Jednym z najwazniejszych pomyslow, ktore chcialabym zrealizowac jest lepsze polaczenie stronek informacyjnych ze spolecznosciowymi. W ubiegly wtorek zwolalam spotkanie ludzi, ktorzy zajmuja sie serwisami informacyjnymi i poprosilam ich o wspolprace. Ku mojemu zaskoczeniu wszyscy sie zgodzili, powiem wiecej, korzystajac ze swoich duzo szerszych nie moje wiadomosci,  pomogli mi prowadzic spotkanie, sami rozdali sobie zadania domowe a potem ustalilismy termin kolejnego spotkania. To bylo we wtorek. 

Dzis rano byl meeting z wysokim managementem na ktorym omawialismy projekty za ktore jestesmy odpowiedzialni i nagle gadka przyszla na to linkowanie i takie tam. A chlopcy: no, Agradabla juz nas zaprzegla do roboty. Wielki Szef: jak to? Eee, noo, bo my..(nie wiedzialam jak to nazwac) zwolalismy taka inicjatywe obywatelska, bo wydawalo nam sie, ze warto sie tym zajac. Od tego momentu okazalo sie, ze projekt (inicjatywa obywatelska :)))  stal sie oficialnym czlonkiem naszej rodziny a ci, ktorych z jakichs powodow nie zostali zaproszeni na wtorkowy meeting zlosili sie sami, bo oni tez chca. Ot firma, gdzie ludzie sami zglaszaja sie do pracy. A lyzka na to: nie mozliwe.

Nie wrzeszcze na szefa, ja mu tylko oponuje tonem nieznoszacym sprzeciwu. Poza tym przyniosl mi wczoraj jajo z niespodzianka, wiec nie narzeka.

Nie chce tej linii!!! 😦 ani 7 rodzajow literek, auuu

 

Leave a comment