Dawno temu, jak jeszcze czesciej odwiedzalam Bytom a czasem nawet sluzbowo, najwiekszym bajerem bylo odwiedzenie restauracji Sphinx. Ja na moje owczesne mozliwosci byla stosunkowo droga (ale sluzbowo sie dalo), ale jadla dostawalo sie opor i bylo przepyszne.
Od jakiegos czasu mamy pare Sphinxow w Pradze. Serdecznie odradzam. Pepsi wydaja wylacznie bez babelkow (czytaj niezbyt zimna, lepka, bardzo slodka ciecz), zupe zwykle slona i zimna (2 na 3 proby) a przepyszna shoarm z kurczaka, ktora znam z Polski, w Pradze zamienila sie w jakies dziwnie wielkie, niezbyt opieczone i niespecjalnie smaczne kawalki miesa. A jak wczoraj Boski musial sie dopychac, bo sie nie najadl duza shoarma zrozumialam, ze zupelnie powaznie przedsiewziecie sie nie udalo. Nie dziwie sie, ze restauracja na Prikopech – jednym z najlepszych i najdrozszych miejsc w Czechac, pomimo dostepnych cen swieci pustkami. Drodzy moi, jedzenie nie jest dobre i tyle. Szkoda.
AW powila chlopczyka. Twierdzi, ze jest absolutnie najlepszym synkiem na swiecie. Hmm… trudno kwestionowac jej zdanie 🙂 Zycze obojgu duzo zdrowia i fajnego zycia. Mlody ma sympatycznych rodzicow, powinien sie miec dobrze, wiec sie nie martwie.
Moj Byly poslal Siostruni zdjecia swojego malego synka. Mnie dal co Cc:. Ale jednak. Usmialam sie. Kolejny fajny malusi chlopczyk. Tego Pana tez goraco witam na Swiecie.
Za 3 tygodnie czeka mnie prezentacja do szkoly, wiec staram sie cos wyproduktowac, coby miec co prezentowac. Wczorajszym rankiem poslalam Boskiego na narty a ja mialam robic cos do szkoly…. wypralam 2 pralki, posprzatalam lazienke, wyselekcionowalam zdjecia, ktore obiecalam przyniesc do pracy…, …, … 3 godziny pozniej nadal bylam na poczatku tej samej kartki. Za chwile ide sie wykapac z ksiazka a potem podejme kolejna probe. mam nadzieje, ze tym razem udana.
Wieczorem bylismy z Boskim na Australii z Nicole Kidman, Hughem Jackmanem itd… kule mniej wiecej po 1/3 bylismy z Boskim przekonani, ze to juz MUSI byc koniec. Mialam wrazenie, ze australijczycy postanowili w jednym filmie zawrzec: Przeminelo z wiatrem, Pozegnanie z Afryka i ze 3 krotsze telenowele. Nie moge powiedziec, ze film mi sie nie podobal, ale wykrzykne: za duzo, za dlugi, szkoda, ze nie darowali sobie paru uletow fantazji typu James Bond. Poza tym fajny, smieszny, przyjemny ale pupa plaska do teraz.
Ugotowalam Boskiemu 3 rozne obiady, bo chcial ca caly tydzien. Odwiozl w menaszkach. Nigdy bym nie pomyslala, ze ktos moze padac na twarz jedzac moje wytwory :))