ODPOCZYWAM

Ostatnich kilka dni pracowalam w takim tempie, ze dzisiaj postanowilam troche wyluzowac. Nie zebym nie miala co robic, bardzo mam, ale mniej bardzo niz wczoraj i tego bede sie trzymac.

Pan Boski jest ostatnio dziwny. Przede wszystkim odnosze wrazenie, ze jego zdaniem powinnam "przezywac" tydzien i oszczedzac sily na aktywny weekend z nim. Uwaza, ze nie powinnam tyle pracowac, spotykac sie z jakimis kolezankami po wieczorach, bo potem w czasie weekendu jestem padnieta. W czasie weekendu powinnam miec najwiecej energii jego zdaniem.  To, ze ja lubie zabiegane tygodnie i padniete weekendy, najlepiej z ksiazka w wannie, a jak bedzie dobre papu to juz zupelnie bajer, to go nie interesuje. Bo jego zdaniem powinno byc inaczej i tyle… Awanture mi zrobil straszna no i znowu spedze weekend na wsi z cala jego rodzina. Ja lubie te bande Boskich, ale potrzebuje chwile byc sama, czy to takie dziwne???

Przed wyjazdem do Blavy mialam obawe czy bedzie mial do mnie szacunek jak nie bede pracowac. Zabawne jest, ze okazalo sie, ze mial duzo wiekszy niz ma zwykle. Ciagle wydziwia jak to malo zarabiam i tyle pracuje. A jak bylam w domu to zachwycal sie kazdym ciastem z zakalcem. Faceci sa dziwni. Boski jest dziwny.

Hmm powinnam sie zastanowic gdzie dzisiaj pojde na obiad? czy ja juz jestem glodna, czy dopiero za chwile? Fajnie tak powydziwiac po tygodniu kiedy na obiad technicznie nie bylo czasu:)

Buziaki.

Leave a comment