jest niedziela, 1:09 rano. Boski wlasnie obwiescil, ze z imprezy z kuzynami wraca w towarzystwie kuzyna I PANIENKI (niezapowiedzianej), ktorzy beda u nas spac. Szkoda troche, ze w ramach protestu wybralam czyste ale najbardziej na swiecie potarmoszone ubranko na koldre :))) Problem Boskiego.
Jestem juz na pewnym poziomie nirwany wiec go zostawie, niech cierpi.
Jeszcze jakie uwagi mial? ze mam zle ustawiona drabine wartosci (czy jak sie to mowi). Mowie mu: gosciu?! jak sie uczyles do CFA to 3 lata nie bylo z toba gadki, bo musiales sie non stop uczyc. A on: no wlasnie, a teraz zamiast zrobic cos do jedzenia i posprzatac to robisz ankiety, taka sama jestes. 3 LATA (slownie: TRZY) uczyl sie od przyjscia z pracy do 23:00 a potem szedl spac, a teraz mi jakies drobne weekendy wypomina. Co zazdrosci mi tego never-ending-story doktoratu? Hobby mam a co! moze nawet nigdy nie skocze, ale czasem sobie ankiety poanalizuje. Moim zdaniem nie powinno go to zabic.
Za chwile gad przyjdzie. Musze sie zbierac.
Mam juz nieomal wszystkie podstawowe statystyki, ktore chcialam. pozostaja 3 pytania otwarte, ale nie bede sie z tym meczyc w srodku nocy.
Jakos tak przy okazji znalazlam fajny blog, czytam od poczatku http://idiosyncratic.blox.pl – ale zaraz mnie sprawdzal, ze nie uderzam w klawiature wiec nie ankiety. No nie, czasem musze odpoczac bo juz mi oczy od cyferek skacza.
A teraz ide spac. Mam nadzieje, ze szybko usne. Dobranoc. Nie chce ktos pozyczyc sobie Boskiego tak na 2 tygodnie? oddam w dobre rece (za drobna doplata:)