SZARA, NAGA, JAMA ?

Zakres zmian powalil I mnie. Nie moge nic napisac, bo wszystko jest tajne/poufne.

Zmiany rozumiem, akceptuje I wierze, ze sa myslane dobrze, ale bez wymiany jednego aktora bedzie tylko gorzej. Jakos tak nie maja odwagi zmienic tego konkretnego aktora(szefa jednego dzialu, ktory odgrywa w tym kluczowa role). Coz.

Szef najwiekszy ma wielka potrzebe publicznego dialogu, ale mysle, ze powinnam zaczac traktowac jego pytania jako retoryczne. Jak zwykle gadam glownie ja. Nie lubie, nie lubie.

Od poniedzialku wieci mi dziure w glowie zapewnienie handlowego, ze wystarczy ze powiem slowo a moge pracowac dla nas na slowacji – albo powiedziec w ktorej firmie na slowacji chce pracowac, ze mi to zalatwi. W te zewnetrzne zalatwiania to nie wierze, ale u nas… To by sie chyba dalo.

Umowilismy sie z Boskim, ze bedziemy mieszkac w innych krajach maksymalnie rok. Wiec po wakacjach trzeba cos postanowic.

Druga mozliwosc to zalozyc w koncu wlasna firme. Hmm nie wiem czy znajde odwage.

—–
Dobrze, ze Boski przyjezdza na weekendy bo mam motywacje do sprzatania. Nawet posciel ladnie przebralam (roztocza byly widoczne nieuzbrojonym okiem)

I to wszystko na dzisiaj. Zamykam okienko I ide spac. Dobranoc.

[more]

Hmm

Leave a comment