Udala mi sie rzecz niemozliwa. Zmanipulowalam 2 dodatkowych ludzi do dzialania.
Zacznijmy od poczatku. Ma byc wyszuconych 2 ludzi: moj szef i ich szef. Wie o tym garstka ludzi.
Szef ten dwojki- moim skromnym zdaniem – powinien byc wyrzucony, ale moj nie.
Ale mniejsza o ich szefa…
Jesli tych 2 ludzi wyrzuca – jeden dzial zostanie podzielony na 2 czesci, ktorych szefami beda oni we dwojke, a drugi dostane ja.
Zorganizowali spotkanie na jutro w skladzie: szed wszystkich szefow + my w trojke.
Jezeli szef wszystkich szefow nie zgodzi sie z przywroceniem do fukcji obu naszych szefow – oni dadza wypowiedz. Ja wypowiedzi nie dam z powodow roznych, ale ja nie podpisze awansu i zostane na starej funkcji, co w dokladnie taki sam sposob paralizuje prace mojej czesci firmy.
Ale jazda!
Wlasciwie to mysle, ze nic sie nie stanie a i tak ich nie przywroca. Takie zycie. Cieszy mnie natomiast dokonanie heroicznej zmiany sposobu myslenia moich kolegow: ida na wojne.
Czy ktos juz widzial Czecha na Wojnie??? No, to szacuneczek poprosze!