Dzisiaj podczas obiadu mowilismy o rodzenstwie.
Kolega (jedynak) mowil, ze jest taka teoria, ze ludzie, ktorzy maja 5 do 7 lat starsze rodzenstwo sa w doroslym zyciu wiekszymi wojownikami niz ten starszy. Dlaczego? BO jako dzieci bardzo sie staraja byc takie super jak ten starszy. Nie maja zadnej szansy ale jednak nieustannie w swojej dzieciecej glowie maja poczucie, ze jak beda sie starac troche bardziej to sie uda. Jezeli roznica wieku jest wieksza, to dziecko czuje, ze nie ma sensu kombinowac, jesli mniejsza, ten wiekszy nie jest postrzegany jako ledwo ledwo, ale jednak, osiagalny ideal.
Potem w doroslym zyciu to mlodsze dziecko jakby standardowo stara sie troche wiecej.
// HMM Siostrunia jest 7 lat starsza I niewatpliwie byla moim wielkim dzieciecym idealem (jejda jaka ona byla zawsze dorosla!!!). Ale w naszej dwojce ona jest ta porzadna a ja fiu bzdziu. Niewatpliwie jestesmy wyjatkiem potwierdzajacym regule.
// a teraz wszyscy siup na strone Fanaberii pogapic sie jakie robi zajebiste hafty.Slicznosc wielka!